Facebook Tweeter Instagram YouTube

nasze patronaty | kontakt

Alois tkwi w każdym z nas - recenzja "Pokory" Teatru Śląskiego

recenzja TerazTeatr
powrót
Alois tkwi w każdym z nas - recenzja
"Pokora", reż. Robert Talarczyk, Teatr Śląski

Obecnie w Teatrze Śląskim w Katowicach można oglądać już trzy sztuki oparte o prozę Szczepana Twardocha, po “Morfinie” w reż. Eweliny Marciniak i “Drachu” w reż. Roberta Talarczyka wzięto na warsztat “Pokorę”, którą także wyreżyserował Robert Talarczyk.

Warto na samym początku wspomnieć, że adaptacją książki na teatralne deski zajął się sam autor dzieła czyli Szczepan Twardoch i jak wspominał, to podczas przygotowywania spektaklu powycinał pewne fragmenty historii. Reżyser Robert Talarczyk także dodał coś od siebie i akcent w niektórych scenach został położony w trochę innym miejscu niż miało to miejsce w książce, w związku z czym na Dużej Scenie widzowie w pewien sposób zobaczą zupełnie inne dzieło niż mieli okazję przeczytać w książce.

Trzeba przyznać, że “Pokora” to zdecydowanie niejednoznaczny spektakl. Niby o Śląsku i Ślązakach, ale jednak o każdym z nas, bo opowiada o poszukiwaniu swojej własnej tożsamości, swojego miejsca na ziemi, o poszukiwaniu przynależności oraz o złudnej iluzji pełni władzy nad swoim własnym losem. Alois Pokora jest synem górnika, jego bracia także pracują na kopalni jaka więc jest jego przyszłość? Powinien podążyć śladami swoich przodków oraz najbliższych, jednak jego matka postanowiła “uratować” go przed tym losem i wysyła go do szkoły, żeby zdobył wiedzę. Wszystko to ponieważ jej zdaniem Alois jest inny, ma w sobie coś czego nie można zmarnować na kopalni, wysyłając go na dół. Jednocześnie mając wykształcenie Alois będzie mógł ubiegać się o lepsze stanowisko na kopalni np. będzie mógł zostać sztygarem. I to jedno wydarzenie, wysłanie go do szkoły, rzutuje na całe jego życie, bo w pewien sposób zostaje pozbawiony swoich korzeni, nigdzie już nie będzie pasować. Do tego toczące się koła historii pogłębiają tylko tragizm tej postaci, bo nie zważają one na indywidualne plany i zamierzenia ale toczą się swoim rytmem na przekór wszystkiemu. Alois dla polaków staje się niemcem, dla niemców polakiem, a dla ślązaków gorolem. Nigdzie nie przynależy i jak widać w toku prezentowanej historii, sam tak naprawdę nie wie gdzie chce przynależeć. Jest bezwolny jak liść na wietrze - zależnie gdzie zawieje, tam stara się wpasować. Jednocześnie nie ma też żadnego innego wyboru ponieważ nigdzie tak naprawdę go nie chcą przyjąć, wszyscy go odrzucają, nawet rodzina…


"Pokora", reż. Robert Talarczyk, Teatr Śląski w Katowicach / fot. Przemysław Jendroska

W spektaklu obserwujemy historię od początku XIXw, aż po okolice zbliżającej się II Wojny Światowej. Historia jest więc ważnym tłem prezentowanej historii, bo o nią opiera się to co dzieje się aktualnie z bohaterem spektaklu. Przebywa w pruskiej szkole, trafia na szkolenie wojskowe i potem na front I Wojny Światowej, a potem zaś trafia do kosmopolitycznego Berlina, który rozrywką stara się zagłuszyć wojenne skazy. Oglądamy więc zmieniający się świat oczami Aloisego, świat w którym następują potężne zmiany mające wpływ na życie milionów ludzi. Co ciekawe to w toku prezentowanych wydarzeń pozwolono sobie też na pewne odniesienia do obecnych czasów, gdy łamana jest czwarta ściana i widzowie stają się poniekąd bohaterami wydarzeń podczas rozmowy komunistycznej komórki z majętnym przedsiębiorcą nt. bogactwa i dystrybucji dóbr. Z jednej strony scena ta jest świetnie odegrana, zrealizowana, ma naprawdę mocną wymowę, ale może jednak nie do końca pasuje do samego spektaklu ponieważ niestety w pewien sposób niknie w toku dalszej historii.

Od strony aktorskiej, jak zwykle w Teatrze Śląskim, wszystko stoi na najwyższym poziomie. Aktorzy do postaci zostały w przemyślany sposób dobrane, bo to aż widać, że każdy świetnie się czuje w swojej roli. Czy to patrząc na główne postaci jak Alois Pokora (Henryk Simon), Agnes (Aleksandra Przybył), rodzice Aloisa (Agnieszka Radzikowska, Dariusz Chojnacki) czy postaci drugoplanowe jak Rechtōr (Marek Rachoń), Smilo von Kattwitz (Kamil Suszczyk) albo poboczne jak uczniowie, żołnierze, postaci w barze. Brawa dla wszystkich! Warto też zwrócić uwagę na sceny zbiorowe, które wypadają niesamowicie. Szczególnie scena musztry, przechodząca w działania wojenne. Zero słów, tylko ruch i po prostu maksimum emocji, maksimum efektu. Brawa dla Tomasza Wygody za choreografię, ruch sceniczny!

Scenograficznie spektakl jest z jednej strony bardzo skromny, ale z drugiej ten minimalizm i odpowiednie wykorzystanie elementów scenografii jak lustrzana podłoga robi naprawdę świetną robotę! Aż chce się patrzeć na scenę i to co się na niej dzieje! Do tego rozsypana na podłodze ziemia, która oblepia, brudzi Aloisa za każdym razem gdy pada na kolana, tarza się itp. niesamowicie podkreśla stan bohatera, jego pochodzenie, jego inność. Scenografia zaś podkreślana jest odpowiednią oprawą świetlną - raz cała scena jest rozświetlona, a raz niemal tonie w mroku i tylko Alois jest oświetlany jakąś boczną lampą. Przy tak minimalnej scenografii odpowiednie operowanie światłem staje się kolejnym elementem świata przedstawionego co tutaj doskonale można dostrzec, tak więc wielkie brawa dla Katarzyny Borkowskiej za całą tą pracę! Do tego wszystkiego trzeba dołożyć niemal hipnotyzującą muzykę autorstwa znanego w Teatrze Śląskim rapera Miuosha. Gdy trzeba podkreśla ona ponury nastrój, innym razem zaś przelatuje tak lekko, że niemal można jej nie zauważyć w scenie.

Podsumowując “Pokora” Teatru Śląskiego to zdecydowanie ważny i warty obejrzenia spektakl, który jeszcze długo po wyjściu z teatru będzie chodzić nam po głowie.

Tomasz Sknadaj, czerwiec 2021r.


Teaser spektaklu "Pokora", reż. Robert Talarczyk, Teatr Śląski w Katowicach / fot. Przemysław Jendroska

Pokora
Teatr Śląski w Katowicach, Duża Scena
premiera: 11-06-2021r.

Szczepan Twardoch - adaptacja
Robert Talarczyk - reżyseria
Miuosh - muzyka
Katarzyna Borkowska - scenografia, reżyseria świateł
Konrad Parol - kostiumy
Tomasz Jan Wygoda - choreografia
Maria Machowska, Piotr Roszczenko - światło
​Marcin Łyczkowski, Mirosław Witek - dźwięk

Obsada: Henryk Simon, Aleksandra Przybył, Dariusz Chojnacki, Agnieszka Radzikowska, Kamil Suszczyk, Michał Piotrowski, Marek Rachoń, Dawid Ściupidro, Klara Williams, Piotr Bułka, Arkadiusz Machel, Andrzej Ogłoza, Grzegorz Przybył, Marcin Szaforz /​ Zbigniew Wróbel, Paweł Kempa, Hubert Skonieczka, Michał Czyż / Andrzej Ogłoza, Dorota Chaniecka, Marcin Gaweł, Jakub Gajewski, Paweł Kozłowski, Emil Owczarek, Dawid Tas.

komentarze
comments powered by Disqus
partnerzy TerazTeatr



^
Twoje sugestie i uwagi