Facebook Tweeter Instagram YouTube

nasze patronaty | kontakt

Chorzowski STAŃCZYK - recenzja

recenzja TerazTeatr
powrót
Chorzowski STAŃCZYK - recenzja
"Stańczyk. Musical" reż. Ewelina Marciniak, Teatr Rozrywki

"Stańczyk. Musical" w reż. Eweliny Marciniak to ostatnia w tym sezonie premiera na Dużej Scenie Teatru Rozrywki w Chorzowie. Dodatkowo jest to spektakl którym obecny dyrektor Dariusz Miłkowski, po 34 latach, żegna Chorzów.

Tytuł może być trochę mylący, gdyż spektakl nie jest typowym musicalem, raczej należałoby go określić mianem spektaklu muzycznego i w taki sposób opisuje go też reżyserka Ewelina Marciniak. Ewelina Marciniak bawi się formą musicalu, testuje ją i układa całkowicie po swojemu.

Cała akcja "Stańczyka" przenosi nas do czasów polski Jagiellonów, tzw. "złotego wieku" gdy rządził Zygmunt Stary wraz z Boną Sforzą. Czasów gdy Polska miała silną pozycję w Europie, była jednym z największych (obok Rosji oraz Imperium Osmańskiego) państw Europy, była wtedy potęgą militarną, polityczną oraz ekonomiczną. Obserwujemy jak Bona Sforza próbuje rządzi w rodzinie, a Zygmunt Stary przygotowuje się powoli do przejścia w stan spoczynku. Chce oddać władzę w ręce swojego syna - Zygmunta Augusta, któremu jednak rządzenie nie jest po drodze, ponieważ woli on zabawę, poznawanie świata, spokój, a do tego jest zmuszony żeby poślubić Elżbietę Hasbużankę mimo, że chce być tak naprawdę z Barbarą Radziwiłłówną. A pośród tego wszystkiego obserwujemy jeszcze głos rozsądku i wielkiego szydercę - Stańczyka, który pojawia się wraz ze swoją świtą i teatrem. Te czasy mimo, że są nazywane "złotymi" tutaj wyglądają jak w krzywym zwierciadle, postaci są w pewien sposób przerysowane, ale zdecydowanie każda posiada swój atrybut, swoją cechę z którą jest utożsamiana.


"Stańczyk. Musical", reż. Ewelina Marciniak, Teatr Rozrywki w Chorzowie

Podtytuł spektaklu czyli "historia być może aktualna" sugeruje, że na scenie zobaczymy całą masę odniesień do obecnej rzeczywistości. I tak całą fabułę można odczytywać w zasadzie dwojako - jeśli ktoś będzie chciał to znajdzie w sztuce bardzo obrazowe odniesienia do dzisiejszych wydarzeń w polityce, w rzeczywistości, z drugiej strony jeśli ktoś chce oddzielić sztukę od polityki to fabuła sama w sobie zupełnie się obroni. Myślę jednak, że warto odczytywać spektakl jako opis dnia dzisiejszego, bo sam Stańczyk mimo, że był tylko błaznem, to słynął z ciętego dowcipu i był uważany za swego rodzaju głos rozsądku ponieważ doskonale rozpoznawał się w aktualnych wydarzeniach. I tak jest też tutaj, to waśnie sam Stańczyk jest tym katalizatorem sposobu spojrzenia na spektakl. Co jakiś czas burzy on czwartą ścianę i zwraca się bezpośrednio do widzów, pokazuje na co zwrócić uwagę. A nawet niejako wskazuje, że, że artyści, tak jak i on sam - błazen, mają obowiązek aby komentować rzeczywistość i w razie potrzeby wyszydzać ją, wskazywać błędy i starać się nakierować decydentów na właściwe tory. W tytułową rolę Stańczyka wcielił się niewidomy Grzegorz Dowgiałło i jego Stańczyk jest szeroko uzdolniony - śpiewa, gra na keybordzie, ironicznie komentuje wydarzenia. Wypada on naprawdę fenomenalnie, a dodatkowo jego postać jest tak ciekawie prowadzona w trakcie spektaklu, że bez wcześniejszej wiedzy, widz nawet nie zauważy, że jest on osobą niewidomą.

Warto zwrócić uwagę, że tutaj postawiono naprawdę na minimalizm w scenografii. Ale ten minimalizm w zasadzie nie przeszkadza w odbiorze, bo przecież nie rekwizyt jest tutaj najważniejszy ale aktor i słowo mówione, śpiewane. Trzeba też wspomnieć o muzyce oraz utworach. Muzyka, którą można usłyszeć jest oczywiście grana na żywo przez orkiestrę Teatru Rozrywki i ta muzyka jest to tyle ciekawa ponieważ jest niejednorodna - w kilku miejscach przebrzmiewają nuty typowo renesansowe, w innych zaś włączana jest muzyka elektroniczna. Takie wymieszanie stylów buduje i wskazuje na pewien pomost pomiędzy tym co było, czasami minionymi a dniem dzisiejszym, który jest tu i teraz. Drugą rzeczą która w tej sztuce łączy czasy są kostiumy postaci, szczególnie Stańczyka i jego świty. Połączono w nich modę renesansową z bardzo współczesnym czerwonym dresem z trzema białymi paskami i ten miks bardzo dobrze oddaje ducha przekornego błazna.

Podsumowując "Stańczyk. Musical" to udane zakończenie sezonu na Dużej Scenie w Teatrze Rozrywki w Chorzowie. Nie jest to spektakl komediowy, ale też nie jest to rzecz najcięższego kalibru, bardziej plasuje się gdzie pośrodku czyli i rozbawi widza i wprawi go w zadumę nad pewnymi rzeczami.

Tomasz Sknadaj, czerwiec 2018r.


"Stańczyk. Musical", reż. Ewelina Marciniak, Teatr Rozrywki w Chorzowie

Stańczyk. Musical
Teatr Rozrywki w Chorzowie, Duża Scena
premiera: 13 czerwca 2018r.

tekst: Jan Czapliński
kompozycja piosenek: Maja Kleszcz, Wojciech Krzak
muzyka ilustracyjna: Wojciech Urbański
reżyseria: Ewelina Marciniak
choreografia: Agnieszka Kryst
konsultacje muzyczne: Ewa Kaim
scenografia: Piotr Choromański
współpraca scenograficzna: Grzegorz Layer
kostiumy: Natalia Mleczak
reżyseria świateł, projekcje: Jakub Lech
orkiestracje: Jacek Kita

asystent reżysera: Estera Sławińska-Dziurosz
asystent choreografa: Natalia Gajewska
asystent kostiumografa: Magdalena Wiluś

inspicjent: Beata Jabłońska-Rakoczy

Obsada: Grzegorz Dowgiałło (gościnnie), Artur Święs, Alona Szostak, Hubert Waljewski, Mirosława Żak (gościnnie), Dominika Guzek, Wioletta Białk, Estera Sławińska-Dziurosz, Izabella Malik, Katarzyna Hołub, Małgorzata Witkowska (gościnnie), Daniel Cebula-Orynicz, Dominik Koralewski, Dominik Koralewski jako Bona, Barbara Ducka jako Zygmunt Stary, Zuzanna Marszał jako Zygmunt August, Daniel Cebula-Orynicz jako Elżbieta Habsburżanka, Rostyslav Tkachuk jako Barbara Radziwiłłówna oraz:Barbara Ducka, Natalia Gajewska (gościnnie), Edyta Krawczyk, Zuzanna Marszał, Sebastian Chwastecki, Krzysztof Czubaszek, Daniel Szefler, Rostyslav Tkachuk i zespół muzyczny Teatru Rozrywki pod dyrekcją Mateusza Walacha

komentarze
comments powered by Disqus
partnerzy TerazTeatr



^
Twoje sugestie i uwagi