Facebook Tweeter Instagram YouTube

nasze patronaty | kontakt

Diabelskie nasienie Teatr Telewizji 5.02

powrót
Diabelskie nasienie Teatr Telewizji 5.02

5 lutego 2019 r. zapraszamy do Tetru Telewizji na sztukę Ivo Bresana w reżyserii Olgi Lipińskiej z 2000 r. pt. "Diabelskie nasienie". Występują:Jerzy Kamas, Piotr Fronczewski, Krzysztof Gosztyła, Jerzy Łapiński, Wojciech Pokora, Grzegorz Wons, Grzegorz Damięcki, Edyta Jungowska, Hanna Śleszyńska.

Rzecz dzieje się pod koniec wieku XVIII, w dobie oświecenia. Władze prowincjonalnego, bałkańskiego miasteczka postanowiły rozwiązać narastające niepokoje społeczne, urządzając spektakularne polowanie na czarownice. Sposób sprawdzony, skuteczny i gdyby nie nadmierne apetyty urzędników, plan zapewne byłby się udał. Ale broniąc się przed urojonym diabłem, ściągnięto na pomoc prawdziwego.

To w telegraficznym skrócie treść sztuki Ivo Bresana (ur.1936), najczęściej wystawianego dramatopisarza chorwackiego, ongiś profesora uniwersytetu w Szybeniku (1960-83), później dyrektora artystycznego tutejszego teatru i Międzynarodowego Festiwalu Dziecięcego w tym mieście. Autor głośnego "Przedstawienia Hamleta we wsi Głucha Dolna" (telewizyjna inscenizacja Olgi Lipińskiej została włączona do Złotej Setki Teatru TV),"Uroczystej kolacji w przedsiębiorstwie pogrzebowym","Elektrowni wodnej w Suchym Dole","Szatana na wydziale filozoficznym" - nazywa swe dramaty tragigroteskami. Rzecz jednak - jak zauważa znawca jego twórczości - "w szczególnym pojmowaniu zarówno tragedii, jak i komedii. Jesteśmy świadkami tragedii, w których nie dochodzi do katharsis; z drugiej zaś strony - komedii, w których brak efekt uśmiechu. Albo też, nawet jeśli się roześmiejemy, bardzo szybko poczujemy, jak nam tenśmiech lodowacieje na wargach. Pozostają przygnębienie i pustka, i uczucie utraconej etyki". Te słowa można z powodzeniem odnieść do "sztuki w ośmiu obrazach", w oryginale noszącej tytuł "Ledeno sjeme". Obserwując, jak etyka zamienia się w politykę czy politykierstwo, a wzniosłe idee zostają zanegowane i wykpione, jak ci, którym powierzono "rząd dusz", dla własnych, małych interesów i uciech nie stronią od manipulacji, rozpalania najniższych ludzkich instynktów, okrucieństwa i zbrodni - pomimo historycznego kostiumu widzimy naszą nagą rzeczywistość.

Chorwacki dramatopisarz odsłania także inną perspektywę. Wskazuje może największe zagrożenie dla współczesnego człowieka, który wierząc w oświecenie, wiedzę, postęp, wszechmoc rozumu - dał się nabrać na najsprytniejszą diabelską sztuczkę. Jak mówi jeden z bohaterów do wcielonego diabła - "najgroźniejsza pułapka, jaką waszmość zastawia, to kłamstwo, że pana w ogóle nie ma". Namiestnik zagrzebko-kriżewackiej prowincji Juriszić wzywa najważniejsze osobistości z ratusza, by przekazać im rozkaz Wielkorządcy o wznowieniu inkwizycji. Kapitanowi straży miejskiej poleca znaleźć pojedynczy przypadek, od którego wszystko się zacznie. Osobiście proponuje kazus Małgorzaty Kuljanki, młodej żony starego, bogatego złotnika, która przepadła gdzieś na pięć miesięcy i nagle się odnalazła, z nie wiadomo czyim dzieckiem. Tona milę pachnie zjawiskami nadprzyrodzonymi. Kapitan Koller próbuje tłumaczyć, że zna sprawę, chodziło o zwykłe swary małżeńskie, a także o zawiść niewieścią i męską zazdrość,że powabna Małgorzata jednym panom okazuje względy większe niż innym.

Młody sekretarz Namiestnika, Krczelić, też nie chce brać udziału w tej farsie, prowadzącej "ku powszechnej klęsce rozumu", jednak klamka już zapadła - to będzie kamyk, który poruszy lawinę. Skorolud, wskutek własnej głupoty i ciemnoty, wszystkie swoje klęski przypisuje diabłu, rządzącym pozostaje jedynie przystać na winnego, którego gmin sam sobie znalazł, w przeciwnym razie poszuka go w innym, bardziej dla władzy niedogodnym miejscu.

Rozpoczyna się proces. Jako pierwszy zeznaje kowal Haramia, którego "psychika zatrzymała się na poziomie wołu", mało rozgarnięty i mocno trunkowy. Miejski adwokat Perk częstuje go wysoko procentowym napitkiem, by powtórzył przed sądem to wszystko, co plótł w gospodzie na temat swoich kontaktów z Małgorzatą. Następnie składa zeznania jej była przyjaciółka Maria Wugrinec, zamożna handlarka, która zerwała wszelkie kontakty z Kuljanką, odkąd oskarżona "wdała się w konszachty z diabłem". Sąd próbuje torturami skłonić kobietę, by przyznała się do grzesznych kontaktów z diabłem. Może on wprawdzie przybrać dowolną postać, lecz łatwo go rozpoznać po nasieniu lodowatym jak mróz. Gdy kat mocniej zaciska imadło do miażdżenia palców, krzycząca z bólu Małgorzata wyznaje, że nawiązała stosunki z diabłem "przez ratusz". Ten, który napytał jej biedy, przygląda się teraz wszystkiemu bezbsłowa, chociaż tak wiele jej obiecywał, gdy zdradzała z nim męża i później, gdy znalazła się w więzieniu. Poruszony kapitan Koller jest gotów przyznać się, że to on był ojcem dziecka Małgorzaty, jednak adwokat radzi mu milczeć - skazanej nie uratuje, a siebie pogrąży. Młodego, szlachetnego Krczelicia gnębi świadomość, że niewiasty wysyłane na stos są niewinne, a masy - otumanione. Wiara w diabła to hańba w stuleciu zwanym oświeconym. Namiestnik stwierdza cynicznie, że on jako polityk musi wierzyć we wszystko, co jest skuteczne, nawet w diabła.

Nagły przyjazd Wielkorządcy prowincji zaskakuje wszystkich. Zwierzchnik nie jest zadowolony z podjętych przez Namiestnika działań. Przesłuchiwane kobiety zaczynają wymieniać znane nazwiska arystokratek, zwłaszcza osób samotnych,pozbawionych spadkobierców. Nie jest tajemnicą, dokąd trafiają skonfiskowane majątki skazanych, a apetyty panów z ratusza wciąż rosną. Wielkorządca zaleca rozwagę. Niech lud się bawi, im więcej się bawi, tym mniej myśli, jednak inkwizycja nie powinna sięgać zbyt wysoko. Są to jednak rady spóźnione. Wiadomość o sfingowanych procesach już dotarła do Wiednia. Do Królestwa Chorwacji i Slawonii przybywa doktor Antonius de Haen, osobisty lekarz i doradca cesarzowej Marii Teresy. Baronowi towarzyszy młody Krczelić. Przyjazd wysokiego urzędnika ze stolicy śmiertelnie przeraża Wielkorządcę.

Namiestnik, oskarżony o zainicjowanie łańcucha zbrodni, zrzuca winę na nieżyjącego przełożonego, jednocześnie usprawiedliwiając własne poczynania dobrem ludu, który ma prawo żyć, jak chce, choćby w zabobonie. Wszystkie cesarskie dekrety, którymi chce się go zapędzić siłą do oświeconej Europy, przynoszą mu tylko cierpienie i zło.

Doktor Antonius, uczony eksperymentujący z elektrycznością i hipnozą, wykorzystuje zdobycze osiemnastowiecznej nauki, by dotrzeć do prawdy o tragicznych wydarzeniach. Odsłania kulisy i metody działania ludzi władzy, którzy dla pieniędzy i stołków gotowi są podeptać godność i sprawiedliwość. Dziwnym zrządzeniem losu, wszyscy giną w niewyjaśnionych do końca okolicznościach. Wydarzenia nabierają tempa. Nagle okazuje się, że nie ma już ani czarownic, ani tych, którzy je palą. Pozostaje jednak zło. Nie tamto, dobrze znane,"zło z ludzkim obliczem", lecz inne. Zło z obliczem demona.

Szczegóły:
Autor: Ivo Bresan
Reżyseria: Olga Lipińska
Przekład: Dorota Ćirlić
Scenografia: Jerzy Gorazdowski
Kostiumy: Irena Biegańska,
Muzyka: Jerzy Satanowski,
Obsada: Jerzy Kamas, Piotr Fronczewski, Krzysztof Gosztyła, Jerzy Łapiński, Wojciech Pokora, Grzegorz Wons, Grzegorz Damięcki, Edyta Jungowska, Hanna Śleszyńska i inni
czas: 81 min
Produkcja: 2000 r.

Emisja: 5.02.2019, TVP Kultura, godz. 20:20

komentarze
comments powered by Disqus
partnerzy TerazTeatr



^
Twoje sugestie i uwagi