Facebook Tweeter Instagram YouTube

nasze patronaty | kontakt

Gdy brakuje oddechu... Beztlenowce - recenzja

powrót
Gdy brakuje oddechu... Beztlenowce - recenzja
"Beztlenowce", reż. Ingmar Villqist, Teatr Polski

"Beztlenowce" Ingmara Villqista to jednoaktówka, która ma przeszło 20 lat. Sam reżyser (i jednocześnie dramaturg) mówi, że w chwili gdy tekst powstał, sytuacja w nim opisana była u nas pewną egzotyką - dwóch mężczyzn tworzy rodzinę i wychowuje razem dziecko. Dzisiaj, w przestrzeni publicznej i politycznej toczy się żarliwa dyskusja o związkach jednopłciowych i możliwości wychowywania przez nie dzieci. Tym samym spektakl jest w pewien sposób bardzo na czasie, ale jednak ten wątek nie jest tutaj najważniejszy. Na pierwszym planie są przede wszystkim emocje i relacja bohaterów.

On 1 (Piotr Gajos) - ciężko pracuje dla rodziny, jest pewny siebie ale ciągle męczą go demony przeszłości - była żona, córka z którą nie ma zupełnie kontaktu od kilkunastu lat. On 2 (Sławomir Miska) - zatrwożony, niepewny siebie, odrzucony przez ojca (który w twarz rzuca mu, że jest "dziurawą dupą"), zajmuje się domem oraz ich malutką córką tak jak tylko może i stara się zrobić wszystko żeby tylko zadowolić swojego partnera. Tylko, a nawet aż dwóch bohaterów w zupełności wystarcza w tej opowieści.


"Beztlenowce", reż. Ingmar Villqist, Teatr Polski w Bielsku-Białej / fot. M. Koperska

Jak to u Ingmara, widzowie mają możliwość oglądania intymnej relacji w najmniejszej komórce społecznej - w rodzinie. To co obserwujemy na scenie to niestety nie jest najłatwiejsza, najlepsza z relacji. Każdy z bohaterów niesie swój bagaż doświadczeń, bagaż emocji i wyraźnie widać, że mimo, iż są razem, że dzielą ze sobą wspólne życie, to nie dzielą się do końca swoimi problemami, przemyśleniami. Każdy z bohaterów dusi to wszystko w sobie, te emocje, oczekiwania, problemy. Aż w końcu dochodzi do takiego momentu, że wszystko wybucha im prosto w twarz. Widać, że postaci chcą walczyć o siebie, o wspólna przyszłość, ale to wszystko, co stoi im w jakiś sposób na drodze, zaczyna ich przygniatać, przerastać więc miotają się i przez to ranią się nawzajem.

Mała Scena jest wprost stworzona do takich właśnie spektakli. Ciasnych, dusznych, gdzie niemal wchodzi się z butami w życie bohaterów, bo tak też tutaj widzowie zasiadają na widowni. Pierwsze rzędy w zasadzie siedzą niemal na samej scenie. Tutaj doskonale widać każdy ruch, każdą emocję na twarzy bohaterów jakby było się bezpośrednim uczestnikiem wydarzeń. Trzeba przyznać, że Piotr Gajos oraz Sławomir Miska (w sztuce występuje również Katarzyna Żbel, ale jest to rola bardzo lakoniczna, epizodyczna, niemal jakby jej nie było) stanęli na wysokości zadania i świetnie sportretowali swoich bohaterów. W całej postawie Sławomira Miski przebija się niepewność, lęk i pewna żałość. Z kolei Piotr Gajos jest niemal jak skała - opanowany, stonowany ale też widać, że emocje wprost w nim buzują. Brawa, brawa i jeszcze raz brawa za ten popis aktorstwa.

"Beztlenowce" są też o tyle ciekawe, że to kolejny spektakl wystawiany w ramach projektu Off Road w którym to wystawiane są sztuki powstające z inspiracji samych aktorów Teatru Polskiego w Bielsku-Białej. O ile poprzednie spektakle w ramach tego projektu to były komedie ("Seks dla opornych", "Szaleństwo nocy letniej"), to teraz uderzono w znacznie mniej zabawne tony. Dzięki temu cały projekt Off Road zaczyna być wielowymiarowy, pokazuje, że nie skupia się tylko na jednym typie spektakli.

Podsumowując "Beztlenowce" Villqista to świetna, chociaż niełatwa w odbiorze sztuka, która daje nam wgląd w intymny, osobisty świat świat rodziny, która przecież żyje gdzieś tutaj, gdzieś obok nas. A może nawet to my tworzymy taką rodzinę i dzięki temu spektaklowi możemy niemal obejrzeć się w lustrze.

Tomasz Sknadaj, wrzesień 2019r.


"Beztlenowce", reż. Ingmar Villqist, Teatr Polski w Bielsku-Białej / fot. M. Koperska

Beztlenowce
Teatr Polski w Bielsku-Białej, Mała Scena
premiera: 15 września 2019r.

Tekst, reżyseria, scenografia – Ingmar Villqist
Muzyka – Krzysztof Maciejowski

Obsada: Piotr Gajos, Sławomir Miska, Katarzyna Żbel.

komentarze
comments powered by Disqus
partnerzy TerazTeatr



^
Twoje sugestie i uwagi