Facebook Tweeter Instagram YouTube

nasze patronaty | kontakt

Górskie rozmowy czyli recenzja spektaklu W górę

powrót
Górskie rozmowy czyli recenzja spektaklu W górę
"W górę", reż. Witold Mazurkiewicz, Teatr Polski

Daniel, Sam i Tony wybierają się w góry, aby razem wejść na szczyt i tym samym upamiętnić ich niedawno zmarłego przyjaciela - Garetha. Jak się jednak okazuje w toku całej historii to nie szczyt jest jednak celem ale droga sama w sobie. Podczas tej wędrówki rozdrapane zostają stare rany, opowiedziane zostają wspólne doświadczenia i rozpatrywane są pewne życiowe sprawy.

"W górę" to dość minimalistyczna tragikomedia. Z jednej strony jest naprawdę zabawnie, obserwując perypetie i rozmowy przyjaciół a z drugiej strony prezentowana historia wprawia widza w zadumę nad tym co mówią bohaterowie. Każdy z nich ma już swoje lata, przeszedł już swoje w życiu i niesie ze sobą pewien bagaż doświadczeń, który wpływa na to jak postrzega teraz życie. Każdy z nich jest inny, ale jednak łączą ich pewne cechy, przede wszystkim to, że uważają się za przyjaciół, że chcą siebie nawzajem wspierać mimo wszystko. Sam za moment się żeni, niby czuje, a może raczej chce wierzyć w to, że kocha swoją wybrankę, jednak i tak jest pełen wątpliwości. Danielowi niedawno potwornie złamano serce, przez co nie wierzy już w romantyczną miłość, która ma trwać na zawsze i mimo wszystko. Z kolei Tony jest samotny od lat, niby przywykł już w zasadzie do swojej samotności ale… właśnie to “ale” nie daje mu spokoju, bo przecież każdy chce być kochany, chce mieć koło siebie kogoś bliskiego. To wszystko sprawia, że widz może bardzo łatwo utożsamiać się z bohaterami, przeżywać ich troski i radości które doświadczają oni na scenie. Bo te postaci są tak naprawdę bardzo ludzkie, są zupełnie tacy jak my.

Trzej przyjaciele w trakcie wędrówki dyskutują o związkach, podejściu do miłości. Niby starają się, jak to faceci, nie opuszczać gardy i bardziej wyśmiewać uczucia niż przyznawać się do nich, ale mimo wszystko przebija się od nich tęsknota za taką rozmową z głębi serca. Rozmową gdy mogą całkowicie się odsłonić, powiedzieć co leży im na wątrobie, czego tak naprawdę się lękają, co pragną osiągnąć. I tak naprawdę cała ich wędrówka zmierza właśnie do takiego momentu, swoistego katharsis gdy każdy powie co mu w duszy gra i nie zostanie przy tym wyśmiany za zbytnią uczuciowość.

Trio aktorskie - Piotr Gajos, Rafał Sawicki, Tomasz Lorek, świetnie odgrywa swoje role. Niesamowicie wcielają się w swoje postaci i wprost emanują ich postawami życiowymi, a na ich twarzach czy mowie ciała doskonale widać każdą emocję jaką chcą pokazać widzom. Tak więc niby tylko trzech aktorów a mimo wszystko to wystarcza żeby wypełnić ten spektakl i zaciekawić widza.

Do całości dodać trzeba jeszcze ciekawą formę scenografii, która z jednej strony jest dość surowa, z drugiej strony posiada sama w sobie pewną głębię. Ot mamy na scenie podest po którym poruszają się nasi bohaterowie, w pewnym momencie jeszcze stawiany jest namiot, a na to wszystko wyświetlane są iluminacje, tak więc cała scena staje się swoistym płótnem. I właśnie ta iluminacja robi naprawdę przepiękne wrażenie.

Krótko podsumowując, “W górę” to warty obejrzenia spektakl, który nie tylko może rozśmieszyć widza ale także może poruszyć czułą strunę.

Tomasz Sknadaj, grudzień 2020r.


"W górę", reż. Witold Mazurkiewicz, Teatr Teatr Polski w Bielsku-Białej / fot. Dorota Koperska

W górę
Teatr Polski w Bielsku-Białej
premiera: 13 czerwca 2020r.

Reżyser – Witold Mazurkiewicz
Scenografia – Damian Styrna
Muzyka – Wojciech Myrczek
Kostiumy – Barbara Guzik
Autor – Peter Quilter
Przekład – Bartosz Wierzbięta
Multimedia – Eliasz Styrna

Obsada: Piotr Gajos, Rafał Sawicki, Tomasz Lorek.

komentarze
comments powered by Disqus
partnerzy TerazTeatr



^
Twoje sugestie i uwagi