Facebook Tweeter Instagram YouTube

nasze patronaty | kontakt

Hotelowe romanse czyli Bielski Hotel Westminster

powrót
Hotelowe romanse czyli Bielski Hotel Westminster
"Hotel Westminster", reż. W. Mazurkiewicz, Teatr Polski

Na pierwszą premierę 2020r. Teatr Polski w Bielsku-Białej przygotował doskonałą farsę Raya Cooney'a "Hotel Westminster" w reż. Witolda Mazurkiewicza.

Wybór farsy i to Raya Cooneya na pierwszą premierę w nowym roku to doskonały przepis na pełną widownię. Wszyscy wiemy, że nazwisko tego autora na plakacie gwarantuje świetną zabawę. W końcu jest on jednym z mistrzów w kreowaniu niecodziennych wydarzeń które spotykają bohaterów przedstawienia, wywołując tym samym salwy śmiechu na widowni. Sztuki jego autorstwa z powodzeniem grane są w wielu teatrach i od lat nie schodzą z afisza. W Bielskim teatrze obecnie można było oglądać już 2 sztuki Raya Cooney'a: "Mayday" oraz "Wszystko w rodzinie". Teraz do tego grona dołącza "Hotel Westminster", który moim zdaniem z tych trzech sztuk, jest najlepszą farsą.

Historia opowiada o pewnym wiceministrze,który spędza czas w tytułowym hotelu, z żoną co do której jego uczucie już chyba jakiś czas temu wygasło. Ma on jednak nadzieję na skonsumowanie małego romansu z sekretarką ministra i oczywiście ma do tego dojść w hotelu Westminster. W związku z czym wplątuje swojego sekretarza w całą intrygę każąc mu zarezerwować dodatkowy pokój w hotelu. Pech chce, że rezerwacja zostanie dokonana na tym samym piętrze co pierwotny pokój wiceministra i żony... Do tego sekretarz wyraźnie wpadł w oko znudzonej żonie i w sumie sam ma pewne plany wobec niej. Dodajmy do tego jeszcze przygłuchawego kelnera-japończyka, wybuchową hiszpańską recepcjonistkę oraz stojącego na straży porządku kierownika hotelu Westminster. Mając taką mieszankę bohaterów i taką konstrukcję historii można się wprost spodziewać komedii pomyłek, niecodziennych zdarzeń i naprawdę dobrej zabawy.


"Hotel Westminster", reż. Witold Mazurkiewicz, Teatr Polski w Bielsku-Białej / fot. Joanna Gałuszka

To kolejna już farsa jaką można oglądać na deskach Bielskiego teatru i wyraźnie widać, że zespół aktorów doskonale się czuje w odgrywaniu tego rodzaju sztuk. A trzeba przyznać, że nie jest to łatwa rzecz. Bo oprócz odpowiedniego odgrywania swojej postaci, każdy musi też pilnować tempa spektaklu, tak żeby żart odpowiednio gonił żart i widz nie miał możliwości oraz czasu żeby zetknąć się choćby z cieniem znudzenia. Wiceminister Richard Willey grany przez Piotra Gajosa wypada świetnie (chociaż dość nietypowo wygląda ten aktor w blond włosach), jest dosłownie mieszanką zniecierpliwienia i władczości jednocześnie. Jego sekretarz George Pigden odgrywany przez Michała Czadernę to naprawdę zagubiony człowiek, który jest zmuszony brać udział w intrydze, w którą nie chce się mieszać, no ale w końcu swojemu szefowi nie może odmówić. Żona wiceministra Pamela Willey, w którą wciela się Wiktoria Węgrzyn-Lichosyt, to z jednej strony znudzona mężem kobieta, a z drugiej ociekająca seksapilem i zmysłowością kobieta która pragnie romansu, chce spotykać się potajemnie ze swoim kochankiem i płonąć z pożądania. Przezabawny kelner-japończyk (Kazimierz Czapla) to postać po której nie wiadomo czego się można spodziewać, nie słucha albo nie słyszy zamówień i przynosi co mu się żywnie podoba. I do tego wchodzi do pokojów gości jak do siebie. Bohaterów i bohaterek jest jeszcze kilka w spektaklu, ale te 4 postaci zapadły mi w pamięć najbardziej. Trzeba jednak przyznać, że każdy z bohaterów miał jakąś cechę, sposób zachowania, który wyróżniał go na tle pozostałych bohaterów. Dzięki czemu fabuła została bardzo zgrabnie dopełniona zróżnicowanymi postaciami.

Wielkie brawa należą się także Idze Sylwestrzak za ubranie postaci w wyśmienite stroje oraz scenografowi Damianowi Styrnie za zrealizowanie przestrzeni w jakiej rozgrywa się spektakl. Obie te rzeczy nie są w żaden sposób udziwnione, bardzo dobrze pasują do opowiadanej historii i tak po prostu świetnie się prezentują!

Podsumowując, “Hotel Westminster” to sztuka, która naprawdę zapewnia widzom doskonałą zabawę, rozbawi i wprawi w dobry nastrój. Oby więcej takich fars, bo w końcu śmiechu nigdy za wiele.

Tomasz Sknadaj, luty 2020r.


"Hotel Westminster", reż. Witold Mazurkiewicz, Teatr Polski w Bielsku-Białej / fot. Joanna Gałuszka

Hotel Westminster
Teatr Polski w Bielsku-Białej, Duża Scena
premiera: 25-01-2020r.

Autor – Ray Cooney
Przekład – Elżbieta Woźniak
Reżyseria – Witold Mazurkiewicz
Scenografia – Damian Styrna
Kostiumy – Iga Sylwestrzak
Opracowanie muzyczne – Witold Mazurkiewicz
Asystent reżysera – Michał Czaderna

Obsada: Wiktoria Węgrzyn-Lichosyt, Oriana Soika, Anita Jancia-Prokopowicz, Flaunnette Mafa, Piotr Gajos, Kazimierz Czapla, Michał Czaderna, Jerzy Dziedzic, Adam Myrczek.

komentarze
comments powered by Disqus
partnerzy TerazTeatr



^
Twoje sugestie i uwagi