Facebook Tweeter Instagram YouTube

nasze patronaty | kontakt

Pierwszy musical o Paderewskim

powrót
Pierwszy musical o Paderewskim

20 listopada 2019 r. w Kennedy Center, The Terrace Theater w Waszyngtonie odbędzie się premiera spektaklu „3 Paderewskis” w reżyserii Davida Bridela.

Mąż stanu i orator, a zarazem artysta, celebryta i biznesmen. Sprzeczność? Nie w przypadku Ignacego J. Paderewskiego – polskiego wirtuoza, który podbił serca amerykańskiej publiczności. Ponad 100 lat temu Paderewski przepłynął ocean na zaproszenie Williama Steinwaya, właściciela słynnej fabryki fortepianów Steinway and Sons – dziś wraca do Stanów Zjednoczonych za sprawą projektu „Paderewski Musical”.

1 stycznia 2017 roku z okazji zbliżającej się 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, Instytut Adama Mickiewicza ogłosił w Stanach Zjednoczonych konkurs na spektakl muzyczny inspirowany życiem i działalnością kompozytora. Aplikujące zespoły prezentowały jego sylwetkę, odwołując się do bogatej tradycji amerykańskiego musicalu. Rok później 7 zwycięskich projektów trafiło na sceny najważniejszych ośrodków sztuk performatywnych, m.in. Contemporary Arts Center w Nowym Orleanie, Los Angeles Theatre Center (LATC) i Geffen Playhouse w Los Angeles, Tricklock Theatre w Albuquerque w stanie Nowy Meksyk oraz Public Space w Nowym Jorku. W pracach wzięło udział ponad 250 artystów, a w pokazach uczestniczyli przedstawiciele środowisk akademickich, producenci broadwayowskich spektakli oraz potencjalni inwestorzy. W tym roku nadszedł czas premier w Stanach Zjednoczonych.

20 listopada 2019 r. w Kennedy Center, The Terrace Theater w Waszyngtonie odbędzie się premiera spektaklu „3 Paderewskis” w reżyserii Davida Bridela. Autor libretta, Oliver Jai’Sen Mayer, przedstawia postać kompozytora za pomocą trzech wyobrażonych wcieleń: młodego wirtuoza, dojrzałego męża stanu oraz kobiety prowadzącej wewnętrzny dialog z młodym i z dojrzałym muzykiem. Razem składają się na obraz artysty od debiutu scenicznego w Krakowie, przez salony Paryża, Nowego Jorku i Wiednia, do teki pierwszego premiera niepodległej Polski. Trzy wcielenia obdarzone są trzema charakterystycznymi głosami – altem (Maria di Lopez), tenorem (Todd Strange) i basem (Steve Pence). Kluczową rolę w spektaklu odgrywa muzyka skomponowana przez Jenni Brandon, utrzymana w konwencji klasycznego oratorium, nagrodzona w tym roku prestiżową nagrodą The American Prize for opera composition (The American Prize National Nonprofit Competitions in the Performing Arts). 20 listopada będzie można usłyszeć ją w Kennedy Center, The Terrace Theater w Waszyngtonie w ramach obchodów 100-lecia nawiązania stosunków dyplomatycznych pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Polską. Projekt przygotowany przez Instytut Adama Mickiewicza oraz Fundację Kościuszkowską Polska we współpracy z Ambasadą Rzeczypospolitej Polskiej w Waszyngtonie.



Dwa dni później, 22 listopada w Nowym Jorku w Di Menna Center for Classical Music odbędzie się wykonanie koncertowe kolejnego musicalu - „Virtuoso” według pomysłu i muzyki Matthew Hardy’ego, w którym współczesna muzyka łączy się z kompozycjami Paderewskiego, Chopina i Beethovena. Spektakl w konwencji musicalu rockowego opowiada o relacjach sławnego artysty z kobietami. Nie jest tajemnicą, że Paderewski wyróżniał się nawet na tle epoki – wielki talent, burza rudych włosów i niezwykła osobowość sceniczna. Jak donosiła nowojorska prasa po jednym z jego występów: „Nasz reporter zgnieciony przez tłum kobiet w Carnegie Hall”. W rzeczywistości jednak związki te były znacznie bardziej złożone. To nie tylko romans, a potem małżeństwo z Heleną Górską, ale także wieloletnia relacja z patronką muzyka Heleną Bebisco czy głęboka przyjaźń z gwiazdą teatru Heleną Modrzejewską. Tegoroczna prezentacja obejmie dodatkowo fragment II aktu musicalu, skupiającego się na politycznej karierze kompozytora, a całość spięta zostanie narracją w wykonaniu aktora Scotta Shepherda.

Każdego roku w pierwszy poniedziałek marca mieszkańcy stanu Illinois organizują parady na cześć Kazimierza Puławskiego. Gdy Paderewski pojawiał się w amerykańskich miastach i miasteczkach, witały go orkiestry dęte i tłumy. Gdy podróżował pociągiem, gapie ustawiali się wzdłuż torów kolejowych. Amerykański kult Paderewskiego doczekał się nawet osobnego słowa – „paddymania” (od określenia prasy, która często pisała o nim „Paddyroosky” lub „Paddy”). Polski wirtuoz był jednak zawsze kimś więcej niż celebrytą – ambasadorem nieistniejącego państwa.

Projekty przygotowane z ramach koordynowanego przez Instytut Adama Mickiewicza międzynarodowego programu kulturalnego Niepodległa, realizowanego w ramach Programu Wieloletniego NIEPODLEGŁA na lata 2017–2022.

Sfinansowano ze środków MKiDN w ramach Programu Wieloletniego NIEPODLEGŁA na lata 2017–2022.

komentarze
comments powered by Disqus
partnerzy TerazTeatr



^
Twoje sugestie i uwagi