Facebook Tweeter Instagram YouTube

nasze patronaty | kontakt

Powrót - recenzja

powrót
Powrót - recenzja
"Powrót", reż. Michał Zdunik, Teatr Miejski w Gliwicach

Rodzeństwo zjeżdża się do domu aby towarzyszyć swojej matce w jej ostatniej drodze. Powrót do domu to zawsze czas wspomnień, a powrót aby kogoś pożegnać to także możliwość na przepracowanie pewnych rzeczy, które mogą tkwić w człowieku. I tak też jest w spektaklu “Powrót”, rodzeństwo musi zmierzyć się ze swoją przeszłością aby móc ją w końcu zostawić za sobą, zamknąć pewne drzwi i żyć dalej.

To kolejny już (po “Tchnieniu” w reż. Rafała Szumskiego) spektakl wystawiany na małej scenie Gliwickiego Teatru, który będąc kameralnym, aż kipi od emocji i niewypowiedzianych uczuć, od nie przegadanych spraw. Mariusz, Iga i Magda spotykają się w rodzinnym domu z powodu niedawnej śmierci matki. Trzeba ją teraz pochować, dopiąć formalności. W międzyczasie jak to podczas rodzinnych spotkań, bohaterowie zaczynają ze rozmawiać, wspominać i przy okazji zaczynają na jaw wychodzić sprawy, które dawno zostały przez nich pogrzebane, przemilczane. Widać też, że niekoniecznie chętnie zjechali się do domu, ponieważ jak się okazuje, rodzinny dom nie do końca był wypełniony miłością. Rządziła w nim apodyktyczna matka wpatrzona w Pismo Święte i dziesiątkę przykazań, co odcisnęło swoje piętno na każdym dziecku. Każde z nich nosi teraz w sobie jakąś jej cząstkę która rzutuje teraz na jego dorosłe życie.

Postaci są naprawdę świetnie zarysowane charakterologicznie oraz doskonale odegrane przez trójkę uzdolnionych aktorów (Iga Bancewicz, Magdalena Jaworska, Mariusz Galilejczyk). Grają całymi sobą, w ich postawach, sposobie poruszania się, mówienia, wyrazie twarzy widać emocje jakie nimi targają cały czas. Każde ze zdań jakie pada z ich strony brzmi rozdzierająco szczerze i to nawet w momencie gdy Mariusz krzyczy do Magdy, że jej nienawidzi, ale też ją kocha albo gdy Magda podczas pogrzebu wykrzykuje swój ból, nienawiść i zagubienie po śmierci matki. Lub w momencie gdy Iga beznamiętnym i pozbawionym wszelkich emocji głosem opowiada o swoim prawie-samobójczym rytuale, który regularnie odprawia. Z jednej strony ich słowa mogą w pewien sposób szokować, ale z drugiej strony poznając ich życiowe historie zaczynamy to wszystko rozumieć, ich uczucia, ich zachowania.

Scenografia spektaklu to taki mały wycinek pokoju gościnnego starej daty - stół z szufladą i krzesła, na jednej ścianie lustra, na drugiej zdjęcia, obraz Matki Boskiej, stara rama po obrazie, stary zegar z duszą, pamiątkowa lalka. Taki wystrój jaki na pewno pamiętamy u osób starszych, u dziadków. Niby mało ale w zupełności wystarczy w tym spektaklu, bo tak naprawdę to nie scenografia się tu liczy ale opowieści bohaterów, ich przeżycia, ich uczucia. Scenografia tylko mocniej zakotwicza akcje w konkretnym miejscu - rodzinnym domu.

Na koniec trzeba podkreślić, że “Powrót” to swego rodzaju wiwisekcja relacji rodzinnych, uczuć jakie wiążą poszczególnych członków rodziny. I tak jak te relacje, nie jest to spektakl łatwy, ale zdecydowanie wart obejrzenia, wart przeżycia, wart przemyślenia.

Tomasz Sknadaj, marzec 2021r.


"Powrót", reż. Michał Zdunik, Teatr Miejski w Gliwicach / fot. Jeremi Astaszow

Powrót
Teatr Miejski w Gliwicach, Mała Scena
premiera: 27-02-2021r.

Scenariusz: Beniamin Bukowski, Michał Zdunik
Reżyseria, muzyka: Michał Zdunik
Dramaturgia: Beniamin Bukowski, Michał Zdunik
Scenografia, kostiumy: Katarzyna Wesołowska
Występują: Iga Bancewicz, Magdalena Jaworska (gościnnie), Mariusz Galilejczyk.

komentarze
comments powered by Disqus
partnerzy TerazTeatr



^
Twoje sugestie i uwagi