Facebook Tweeter Instagram YouTube

nasze patronaty | kontakt

Soup City - recenzja

recenzja TerazTeatr
powrót
Soup City - recenzja
Soup City. Ostatnia Sprawa Charliego Brokuła

„Soup City. Ostatnia sprawa Charliego Brokuła” Teatru Alatyr z Warszawy to wariacja z cyklu opowieści noir ale dla najmłodszych. W tytułowym mieście Soup City pełnym różnego rodzaju opryszków działa gangster Marcellus Ogórek, który za pomocą przemocy dąży do powiększania swoich wpływów w mieście. Jest też cierpiący na próchnicę, uzależniony od ciasteczek detektyw Charlie Brokuł, do którego zgłasza się niewiasta Suzie Kalarepka z prośbą o pomoc w znalezieniu brata, który jest też poszukiwany przez Marcellusa.

Jak widać z ogólnego opisu fabuły to wszystkie elementy z pozycji w kategorii noir są uwzględnione – miasto pełne różnego rodzaju szumowin i opryszków, podupadły detektyw i kobieta, która przychodzi do niego po pomoc, wszystko skąpane w mroku i ciemności. A do tego w trakcie całego spektaklu na żywo, na scenie przygrywa swingowe aranżacje 3-osobowy skład muzyczny. Oczywiście wszystkie elementy noir są odpowiednio przełożone w taki sposób, aby spektakl mogli swobodnie oglądać najmłodsi. Detektyw nie jest chorym na serce alkoholikiem ale osobą uzależnioną od cukierków i cierpiącą na próchnicę zębów. Bomby nie są przygotowywane z materiałów wybuchowych ale z coca-coli i mentosów, pistolety zastąpiły tarki do ścierania warzyw, pieniądze są zastąpione kapslami a najmocniejszym słowem jakie usłyszymy nie jest określenie najstarszego zawodu na świecie ale potoczna nazwa ciasta które nie wyszło – zakalec!

Format przedstawienia to spektakl kukiełkowo-aktorski, co wychodzi tutaj nad wyraz dobrze. Owszem, widzimy wyraźnie, że kukiełki prowadzone są przez żywego człowieka, ale w toku akcji przestajemy na to zwracać uwagę, tym bardziej, że aktorzy jasno zaznaczają kto się wypowiada – postać ludzka czy kukiełkowa (kukiełka porusza się wtedy cała albo rusza ustami). Warto też dodać, że w spektaklu bierze udział tylko trójka aktorów, którzy niemal żonglują odgrywanymi postaciami, w jednej scenie wcielając się w postać ludzką, w drugiej grając kukiełką albo oboma na raz. Przejścia pomiędzy kolejnymi scenami są bardzo płynne, na chwilę przygasa światło i w tym momencie aktorzy zdejmują lub ubierają maski i odkładają albo biorą kukiełkę i to wszystko w trakcie granego na żywo swingu.

Mimo, ze spektakl opisywany jest jako historia gangsterska dla dzieci i dorosłych, to nie wypada ona infantylnie. I dzieci i dorośli będą się na tej sztuce doskonale bawić i czekać jak rozwiąże się ostatnia sprawa Charliego Brokuła.

Spektakl oglądałem w ramach 5 edycji festiwalu Teatralna Maszyna Pszczyna, który odbył się w Pszczynie w dniach 26-29 maja 2016r.

Tomasz Sknadaj, czerwiec 2016r.


Trailer sztuki "Soup City. Ostatnia Sprawa Charliego Brokuła", reż. Jakub Kasprzak, Teatr Alatyr

"Soup City. Ostatnia Sprawa Charliego Brokuła"
Teatr Alatyr

scenariusz i reżyseria: Jakub Kasprzak
zespół muzyczny: Kamila Drabek, Jakub Paulski, Kacper Skolik
obsada: Bartosz Budny, Rafał Iwański, Julia Sacharczuk
lalki: Adam Karol Drozdowski

komentarze
comments powered by Disqus
partnerzy TerazTeatr



^
Twoje sugestie i uwagi