Facebook Tweeter Instagram YouTube

nasze patronaty | kontakt

Szaleństwo nocy letniej - recenzja

recenzja TerazTeatr
powrót
Szaleństwo nocy letniej - recenzja
"Szaleństwo nocy letniej", reż. W. Mazurkiewicz, Teatr Polski

Na Małej Scenie Teatru Polskiego w Bielsku-Białej można obecnie oglądać "Szaleństwo nocy letniej" w reż. Witolda Mazurkiewicza. Jest to pierwszy ze spektakli, które powstają w ramach projektu "Off-Road".

"Off-Road" to projekt realizowany w Teatrze Polskim w Bielsku-Białej, który występuje obok głównego nurtu repertuaru teatru. W jego ramach prezentowane mają być przedstawienia kameralne, które powstały z inspiracji aktorów teatru. "Szaleństwo nocy letniej" to pierwszy ze spektakli, który powstał w ramach "Off-Road" i trzeba przyznać, że jest to udany początek cyklu spektakli.

Spektakl ten jest słodko-gorzką opowieścią z nurtu romansów ze szczyptą dodatku z działu sensacji. Ona - Helena - prawniczka specjalizująca się w rozwodach. Można powiedzieć, że kobieta spełniona, która rozwija swoją karierę, jednak w głębi duszy samotna i szukająca oparcia w drugiej osobie, której jakoś nie może koło siebie odnaleźć i co najgorsze to mająca pewne specyficzne spojrzenie na związki z powodu swojej pracy. On - Bob - drobny cwaniaczek, wykonujący różne przekręty dla swojego szefa. Też samotny, bo po rozwodzie, ale tak szczerze to nie szuka obecnie żadnych przygód czy jakiejś większej stabilizacji. Raczej jest załamany faktem, że zbliżają się jego 35 urodziny, a tak naprawdę to nic w życiu nie osiągnął, nie zrobił niczego wspaniałego, godnego zapamiętania. I tak oto ta dwójka spotyka się zupełnie przypadkiem w barze, Bob stara się zapić swój smutek z powodu przemijania, Helena z kolei szuka obecnie kompana do wypicia wina ponieważ właśnie została wystawiona przez faceta, z którym się miała w tym barze zobaczyć. Czy ze spotkania dwóch tak odmiennych osób, które mają nawet zupełnie różne spojrzenie na moralność oraz fakt przestrzegania przepisów prawa, może wyjść coś pozytywnego? Nie chcę tutaj zdradzać fabuły, więc powiem tylko, że spotkanie tej dwójki nie jest usłane różami i zdecydowanie warto samemu poznać ich perypetie.



"Szaleństwo nocy letniej", reż. Witold Mazurkiewicz, Teatr Polski w Bielsku-Białej / fot. Dorota Koperska

Czytając opis spektaklu może wydawać się, że będziemy mieć do czynienia z typową komedią romantyczną i w taki sposób poniekąd biegnie fabuła. Jednak poza tą całą otoczką, przedstawione są tutaj całkiem poważne problemy osób w średnim wieku - samotność, zagubienie w życiu, brak celu, depresja, strach przed przemijaniem. Ale wszystko to jest podane w tak zgrabny i lekki sposób, że oglądając spektakl nie jest się przybitym przez emocje, ale docierają one do nas gdzieś tak z boku, na spokojnie. Pełne tragizmu przemyślenia bohaterów przyjmujemy raczej z uśmiechem, bo przedstawiają je nieraz w zabawny sposób. Dzięki temu ze spektaklu widz wychodzi zrelaksowany, uśmiechnięty ale też z pewnymi przemyśleniami.

Aktorsko na scenie widzimy tylko, lub raczej AŻ dwie osoby - Orianę Sojkę i Mateusza Wojtasińskiego. Piszę "aż" ponieważ ta dwójka w zupełności wystarcza w fabule tej sztuki i naprawdę świetnie wpasowują się w swoje role. Od postaci granej przez Mateusza aż bije pewne zagubienie, a twarz postaci granej przez Orianę pokazuje smutek i samotność. W zasadzie to nie trzeba przypominać faktu, że w bielskim teatrze zespół doskonale daje sobie radę w utworach. I tak jest też tutaj, w "Szaleństwie nocy letniej". Utwory wykonywane (gra na żywo na gitarze i ukulele) oraz odśpiewywane przez Mateusza i Orianę wypadają świetnie i aż miło się ich słucha. Szczególnie w ucho wpada utwór opisujący czym byłby mój kac gdyby był krajem, miastem itp.

Krótko podsumowując "Szaleństwo nocy letniej" to lekki spektakl komediowo-romantyczny, który mimo że opowiada jednak o całkiem poważnych rzeczach to gwarantuje on nam, że z teatru wyjdziemy z dobrymi humorami.

Tomasz Sknadaj, listopad 2018r.

Szaleństwo nocy letniej
Teatr Polski w Bielsku-Białej, Mała Scena
premiera: 26 października 2018r.

Autorzy – David Greig, Gordon McIntyre
Przekład – Elżbieta Woźniak
Reżyseria – Witold Mazurkiewicz
Scenografia – Małgorzata Jankowska
Kostiumy – Iga Sylwestrzak
Muzyka ilustracyjna i aranże songów – Krzysztof Maciejowski
Opracowanie muzyczne – Witold Mazurkiewicz
Przekład piosenek – Tomasz Dutkiewicz, Elżbieta Woźniak
Multimedia – Bartłomiej Kubica
Przygotowanie wokalne – Katarzyna Zaręba
Reżyseria wideo – Michał Łuka

Obsada: Oriana Soika, Mateusz Wojtasiński.

komentarze
comments powered by Disqus
partnerzy TerazTeatr



^
Twoje sugestie i uwagi