Facebook Tweeter Instagram YouTube

nasze patronaty | kontakt

opis

opis spektaklu

Najbardziej interesujące w tej sztuce jest milczenie Iwony i my staramy się w nie wniknąć – mówi Garbaczewski. – Milczenie otwiera ten dramat na bardzo współczesną interpretację. Staram się ten dramat przeczytać na nowo i wyrwać „Iwonę” z sideł gombrowiczologii. Mam nadzieję, że widz, który oglądał ją już wielokrotnie, teraz zobaczy zupełnie inną „Iwonę” i będzie bawił się, tym, że patrzymy na nią trochę inaczej. Nie próbujemy jednak dekonstruować dramatu, lecz wejść głębiej w proces, który powołał sam Gombrowicz pisząc tę sztukę – w proces walki z milczeniem Iwony. O powstającym przedstawieniu reżyser mówi, że jest to…film. – To miks formy teatralnej i filmowej, w której kamera pozwala nam na dużo bardziej intymne wejście w świat Iwony, w świat jej milczenia i świat pozostałych bohaterów. Będzie to „Iwona” the movie – zapowiada reżyser. Scenograficznie też najbardziej przyciągający będzie wątek filmowy. Ustawienie scenografii (także autorstwa Garbaczewskiego) zostało podporządkowane zasadom planu filmowego. To dynamiczna w działaniu scenografia, która wraz z bohaterami będzie ulegała pewnego rodzaju degradacji. A przez degradację scenografii uzyskamy dostęp do żywego planu, który wcześniej był nam przedstawiany na wideo.

opis sztuki

"Iwona, księżniczka Burgunda" - sztuka wywodząca się ze schematów farsowych, została opublikowana na łamach "Skamandra" w 1938 r. (tę datę podaje prof. Jan Błoński, redaktor naukowy "Dzieł" Gombrowicza, on sam w rozmowach z Dominique de Roux wymienił rok 1935); dwadzieścia lat później ukazała się w wydaniu książkowym. W pomieszczonych w pierwodruku "Uwagach o grze i reżyserii" autor zalecał "jak najsilniej uwydatnić, co następuje: 1. Wszystkie elementy groteski i humoru neutralizujące przykrą osnowę sztuki, nie zatracając jednak trzeźwości i naturalności w psychologii osób i w całej akcji. 2. Nonszalancję i swobodę tekstu. Sztuka nie powinna być grana zanadto na serio. 3. Pełną świadomość osób działających. Bohaterowie sztuki są ludźmi zupełnie normalnymi, a tylko znajdującymi się w anormalnej sytuacji". Sztuka rozgrywa się na dworze królewskim, przy czym miejsce akcji i postaci potraktowane są dość umownie. Są właściwie pretekstem - choć również znaczącym - do specyficznie Gombrowiczowskiego wykładu z antropologii, psychologii, socjologii. Oczywiście, nie jest to wykład obiektywny, raczej rozpisana na głosy przypowieść, w której autor stara się odsłonić mechanizmy tworzące tożsamość ludzi, a ściślej - przez cały czas ją kwestionujące. Centralnymi postaciami są Król Ignacy, Królowa Małgorzata oraz ich syn, Książę Filip, który zaręcza się z nieapetyczną, niewydarzoną i całkowicie pozbawioną seksapilu Iwoną. Jej nieszczęśliwy wygląd, absolutna bierność i prawie zupełne milczenie prowokują następcę tronu. Nie ma przecież nigdzie takiego prawa, że podobać się mogą tylko ładne, a nawet gdyby było, to czyż on, człowiek wolny, miałby mu ulec jak bezduszny narząd? Królewscy rodzice przyjmują do wiadomości zaręczyny syna, aby nie wywoływać skandalu. Szambelan obiecuje wybadać prawdziwe powody tej ekstrawagancji. Ku zaskoczeniu wszystkich, niezdara w kretonowej sukience w kwiatki zakochuje się w Księciu. Filip czuje się zobowiązany do odwzajemnienia jej uczucia - "jeśli jestem twoim ukochanym, to nie mogę ciebie nie kochać", stwierdza, usilnie próbując się zakochać. Wywołuje to okropne wzburzenie wśród fraucymeru, panowie oddają się niestosownym żarcikom, cały dwór "popada w niezdrowe, szydercze chichoty". Milczenie, nieporadność, nieśmiałość i dzikość Iwony budzą niebezpieczne skojarzenia, przywodzące innym na myśl własne ułomności i niedostatki. Nawet Król przypomina sobie swoje stare grzeszki, a Królowa, opętana ciągotami grafomańskimi, zaczyna dostrzegać jakieś podobieństwo między pokraczną narzeczoną syna a własną, równie niewydarzoną, poezją. Książę zauważa także niedorzeczność całej sytuacji. Zrywa z Iwoną i zaręcza się z damą dworu, Izą. Wie jednak, że Iwona zawsze będzie o nim myślała, więc postanawia położyć temu kres raz na zawsze. Zabić Iwonę usiłują też Król, Królowa i Szambelan, każde na własną rękę. Nie mogą jednak zrobić tego wprost, bez podstaw formalnych i w niezgodzie z konwenansem. Muszą zaaranżować morderstwo przy zachowaniu pozorów majestatu i wszelkich form. Nieświadoma niczego Iwona daje się namówić na porcję karasi w wykwintnym sosie śmietanowym, o smaku błyskotliwym i paradoksalnym. Taki karaś to niby nic, a w gruncie rzeczy... trudna ryba i niebezpieczna.

5.0 / 10

średnia ocena użytkowników

... / 10

Chcesz ocenić spektakl? załóż konto

szukaj w spektaklach
partnerzy TerazTeatr



^
Twoje sugestie i uwagi